To dobry dzień, by dowiedzieć się czegoś nowego! Koce na kolana, herbaty w dłoń – czas na lekturę najświeższych newsów ze świata mediów społecznościowych.

Prezenty dla twórców

Według najnowszych doniesień, Meta planuje umożliwić twórcom monetyzację Reelsów poprzez funkcję content appreciation. To wirtualne prezenty, które fani mogą przesyłać ulubionym twórcom pod postacią stars, charms i mega-likes.

Według rzecznika Mety, póki co, opcja jest w fazie wewnętrznych testów, dlatego nie wiadomo, czy pojawi się na Instagramie w tym roku.

Kres niechcianych zdjęć

A skoro już o testach mowa, być może wkrótce na IG zawita… filtr nagości! Funkcja ma chronić użytkowników przed niechcianymi, nagimi zdjęciami poprzez zamazywanie obrazu.

Zaniepokojonych kwestiami prywatności, uspokajamy – rozwiązanie opierałoby się na mechanizmach skanowania zdjęć, które już istnieją w naszych telefonach (póki co tych z systemem iOS), więc Meta nie będzie miała dostępu do analizowanych materiałów.

Źródło

Na tropie sukcesu BeReal

Jedno jest pewne: każdy, kto odniesie sukces na technologicznej arenie social mediów, prędzej czy później może spodziewać się oddechu TikToka i Instagrama na plecach.

Nie inaczej jest z BeReal – nową aplikacją społecznościową, przedstawianą jako lustrzane odbicie Instagrama. Ale o tym za chwilę!

Na czym polega popularność BeReal?

Zamysł jest stosunkowo prosty i opiera się na autentyczności. Każdego dnia o losowej godzinie aplikacja daje nam 2 minuty na zrobienie podwójnego zdjęcia – jednocześnie fotografujemy swoją twarz oraz otoczenie. Nie ma tu miejsca na filtry i stylizowane kadry.

Aplikacja w sierpniu przekroczyła już 70 milionów aktywnych użytkowników (w ujęciu miesięcznym), nic więc dziwnego, że wzbudza zainteresowanie topowych firm.

Nie musieliśmy długo czekać na ich reakcję. Instagram testuje bowiem opcję IG Candid Challenges, gdzie użytkownik ma 2 minuty na wstawienie podwójnego zdjęcia, które trafi na jego instastories. Brzmi znajomo, prawda?

Sama funkcja zdjęć z podwójnym widokiem zawitała już do stories u wszystkich użytkowników, macie więc okazję pobawić się w BeRealowe kadry na własnych zasadach.

Oczywiście TikTok nie pozostaje dłużny i wprowadza opcję TikTok Now, którą od BeReal i Candid Challenges różni jedynie to, że prócz zdjęć, użytkownicy mogą dodawać także 10-sekundowe wideo, a na publikację mają 3 minuty.

Jak widać, giganci wypowiadają wojnę BeReal. Ale czy to wystarczy, by zatrzymać przy sobie spragnione autentyczności pokolenie Z?

Rozwój YouTube Shorts

Praktycy youtube’owej krótkiej formy na pewno ucieszą z tego newsa! W Shortsach nareszcie wprowadzono możliwość odpowiadania na komentarze użytkowników w formie filmiku. Wystarczy wybrać dany komentarz, by ten pojawił się w filmie jako naklejka.

Źródło 

Twitter i edycja postów

Twitter nie żartował, gdy 1 kwietnia poinformował świat o pracach nad funkcją edycji tweetów.

Obecnie, w ramach kolejnej fazy testów, wybrani subskrybenci Twitter Blue będą mogli edytować swoje wpisy przez 30 minut od momentu publikacji.

Oficjalnie wakacje! Jednak w SMN nie przewidujemy urlopu od nowości! W najnowszym wydaniu tradycyjnie króluje Instagram, ale znajdziecie tu również kilka słów o Twitterze i LinkedInie. To co? Zaczynamy!

Pin it up – czyli nowa funkcja na Instagramie

W tym miesiącu Instagram wprowadził kolejną nowość…

jest nią funkcja przypinania postów. Dzięki niej możemy przypiąć u góry swojego profilu do 3 wybranych postów, w tym także reelsy.

Zastosowań może być wiele – od wyeksponowania kadrów, z których jesteśmy wyjątkowo dumni, po skierowanie uwagi nowych odbiorców na istotne treści (co może być szczególnie przydatne dla kont edukacyjnych czy eksperckich).

Karuzela śmiechu na LinkedIn

Jak dotąd na Linkedinie mogliśmy m.in. polecać treści, uznawać je za wnikliwe albo okazywać ich autorom wsparcie. Jednak już wkrótce będziemy mogli się także… zaśmiać!
Platforma powoli wprowadza na salony nową reakcję: “funny”.

Póki co nie jest jeszcze dostępna globalnie, ale w Polsce już się pojawiła!

Źródło

Dłuższe reelsy i więcej interakcji

Jak donosi Adam Mosseri, od teraz użytkownicy Instagrama mogą nagrywać reelsy trwające aż 90 sekund! Ten format nada się jednak najlepiej dla twórców, którzy angażujący storytelling mają w małym palcu.

Prócz tego nareszcie możemy cieszyć się interaktywnymi naklejkami, które dobrze znamy z insta stories. Teraz do rolek możemy dorzucić ankiety, quizy i emoji slidery.

A w ramach wisienki na torcie, Instagram zaserwował możliwość importowania na reelsów podkładów audio z własnej biblioteki.

https://www.instagram.com/p/Cegpb18gD6z/

Przejmij kontrolę nad swoim feedem

To nie koniec nowinek z IG! A w obrębie instagramowego feedu od dłuższego czasu dzieje się naprawdę sporo. Tym razem możemy zyskać większą kontrolę nad potencjalnie kontrowersyjnymi (drażliwymi dla nas) treściami z kont, których nie obserwujemy.

Instagram pozwoli nam dobrać odpowiednią widoczność materiałów wrażliwych spośród poniższych opcji:

Tę opcję znajdziecie w: Ustawienia → Konto → Kontrola Kontrowersyjnych treści

Źródło

Rewolucja na Twitterze

To była kwestia czasu. Twitter nieoficjalnie testuje nowy format – Twitter Notes.

To alternatywa dla użytkowników, którzy na portalu lubią dzielić się dłuższymi przemyśleniami lub historiami, a do tej pory musieli je spisywać, tworząc długie, niekoniecznie czytelne wątki.

Twitter notes od tweetów będą się różnić jedynie liczbą znaków. Pozostałe funkcjonalności pozostają bez zmian: będzie je można udostępniać, wysyłać w wiadomościach prywatnych, lajkować i zapisywać.

Źródło

Notatki w instapamiętniku

A jeśli mało Wam tematu notatek, to… być może wkrótce pojawią się one także na Instagramie! W sieci pojawiła się informacja o testach nowej funkcji Notes.

Według obecnie dostępnych informacji, instanotatki mielibyśmy dzielić wyłącznie z bliskimi znajomymi lub z osobami, z którymi obserwujemy się nawzajem.

Zobaczcie sami:

Chcecie dowiedzieć się, co słychać w wielkim świecie? W takim razie zapraszamy na przegląd najciekawszych newsów z naszej cyfrowej rzeczywistości. Czekają na was ciekawostki od Google, nowości z Twittera i, tradycyjnie już, słów kilka o Instagramie!

Coraz dłuższe reelsy

Czy jesteście gotowi na 90 sekund skupienia na instagramowej rolce? Według doniesień z Twittera, coraz więcej użytkowników IG otrzymuje możliwość tworzenia reelsów trwających 1,5 minuty.

Na ten moment funkcja jest w fazie testów, a Instagram nie deklaruje, że wprowadzi ją na stałe.

Źródło

Zadbaj o prywatność z Google

Czy wiecie, że możecie żądać od Google usunięcia niektórych danych z wyników wyszukiwania? Choć ta możliwość istniała od lat, obecnie Google poszerza swój regulamin o nowe opcje.

Do tej pory można było wnioskować o usunięcie poufnych informacji, takich jak numery kart kredytowych czy zbiory danych zgromadzonych w wyniku doxingu.

Teraz do tego grona dołączają między innymi osobiste informacje kontaktowe, np. numer telefonu, adres e-mail lub adres zamieszkania, a także wszelkie dane stwarzające ryzyko kradzieży tożsamości, takie jak dane logowania. Oczywiście nie dotyczy to danych, które podlegają pod prawo dostępu do informacji publicznej.

Źródło

Podglądanie na TikToku

Jak sprawdzić, kto widział wasze TikToki?

TikTok wciąż oficjalnie nie potwierdził, że ta funkcja stanie się oficjalnie stałą częścią aplikacji, natomiast coraz więcej osób widzi ją na swoich kontach.

Jeśli należycie do grona szczęśliwców, możecie podejrzeć, kto wyświetlał wasz profil w ciągu ostatnich 30 dni – jednak włączając tę funkcję, wyrażacie zgodę na to, by inni twórcy widzieli, że wyświetlaliście ich filmiki.

Google i drażliwe tematy

Google poszerza listę “sensitive ads” o nowe kategorie. Dzięki temu możemy ograniczyć widoczność reklam o następującej, potencjalnie drażliwej dla nas tematyce:

– ciąża i rodzicielstwo,

– odchudzanie,

– randki.

Jak to zrobić? Wystarczy wejść w ustawienia reklam (link tutaj – przy okazji możecie podejrzeć, według jakich kategorii Google personalizuje dla was reklamy) i w ustawieniach reklam kontrowersyjnych zaznaczyć “Wyświetlaj mniej” przy danej kategorii.

Choć według powyższej informacji ograniczenie reklam miałoby dotyczyć tylko YouTube’a, to jednak rzecznik Google potwierdził, że funkcja będzie obejmować całą sieć reklamową.

Źródło

Twój prywatny krąg – nowość na Twitterze

Ćwierkający serwis udostępnia do testów nową funkcję – Twitter Circle.

Przypomina ona nieco “Bliskich znajomych” z IG Stories. Twitter pozwoli nam bowiem stworzyć listę wybranych odbiorców, do których będziemy mogli kierować prywatne tweety. 

Jak widać w powyższym materiale, tweety dla wybrańców będą oznaczone specjalnym, zielonym alertem, a twórca będzie mógł dodać do swojej listy maksymalnie 150 użytkowników.

Pierwsze koty za płoty? Jakaś nowa twarz na zdjęciu? O co chodzi?

Ano właśnie! Uprzejmość wymaga, żeby się pokrótce przedstawić, więc jestem Paweł i jeszcze trochę i minie prawie pół roku mojej pracy w Social Media Now na stanowisku Social Media Specialist. Będę się tu czasem pojawiał – miło Was wszystkich poznać!

Dzisiaj naszą największą gwiazdą będzie Instagram, na którym ostatnimi czasy podziało się bardzo dużo. Zapraszam do lektury!

Pora na Rolki w Polsce!

Od paru tygodni, również i w Polsce możemy nagrywać Reels, czyli Rolki na Instagramie. Czym są Rolki? Tiktokami, tylko że na Instagramie. Są to krótkie filmiki (trwające od 15 do 60 sekund) w formacie pionowym, zazwyczaj urozmaicone muzyką lub efektami dźwiękowymi (o których za chwilę!) biblioteki aplikacji. Podobnie jak w przypadku TikToka, bibliotekę dźwięków można też uzupełniać o własne nagrania i tworzyć, mniej lub bardziej celowo, viralowe wyzwania i trendy. Całość można wzbogacić o dynamiczne efekty i przejścia, dzięki prostemu edytorowi wideo.

Powstałe Rolki mogą być publikowane zarówno na głównym feedzie profilu (który tak naprawdę nie jest głównym umiejscowieniem Rolek, ponieważ mają one trafiać do osób, które nie miały jeszcze styczności z naszym profilem), jak i w osobnej zakładce oznaczoną ikonką Reels.

Koniec swipe-up w zwykłych relacjach – czas na naklejki!

W końcu, by udostępniać linki w relacjach na FB, nie trzeba już należeć do elitarnego grona twórców posiadających powyżej 10 tysięcy obserwatorów.

Od teraz funkcja linkowania dostępna jest dla każdego, w najprostszej z możliwych na Instagramie formie – naklejki.

Podczas edycji możemy podać dokładny link, do którego naklejka ma kierować po dotknięciu. Wyświetlana jednak będzie jedynie nazwa domeny, więc warto to mieć na uwadze. Samą naklejkę można dosyć standardowo powiększać, pomniejszać, przemieszczać po ekranie oraz zmieniać jej kolory. Na jedną relację można wykorzystać jedną naklejkę z linkiem – to nie jest znacznik produktów dla sieci odzieżowych!

W ostatnich dniach funkcja została także uzupełniona o edycję tekstu wyświetlanego w miejsce linka.

Collabs, czyli posty współtworzone

Funkcja kolaboracji, to spełnienie marzeń marek współpracujących z inlfluencerami, a także i zgranych ze sobą twórców.

Pozwala na opublikowanie posta/rolki o identycznej treści na dwóch kontach twórców jednocześnie. Pojawi się ona wtedy w aktualnościach z oznaczeniem nazw obydwu kont.

Całość robi się w oknie dialogowym oznaczania osób w poście – pojawiła się tam opcja „oznacz współtwórcę”. Po kliknięciu, zostanie wysłane do tej osoby zaproszenie, które musi zaakceptować.

Mechanizm ten wydaje się być bardzo obiecujący we współpracach firm z influencerami, którzy zazwyczaj mają większe zasięgi i bardziej aktywnych odbiorców, niż marka. Polubienia i komentarze są wspólne, więc mogą dosyć pozytywnie wpłynąć na postrzeganie konta marki przez algorytmy. Do tego jeszcze zbiera nam się mocno rozszerzona grupa niestandardowych odbiorców – Aktywni ;). Ciekawostka na koniec – posty można normalnie promować. Dwie pieczenie na jednym ogniu!

Sprawdź: https://about.instagram.com/blog/announcements/expanding-sharing-links-in-stories-to-everyone

Twoja kolej! Czyli Instagramowy generator wirusowego zasięgu

Twoja kolej (lub w wersji zagranicznej – Add Yours), to nowa naklejka do stosowania w relacjach na Instagramie. Jest czymś w stylu rzucenia wyzwania do swoich odbiorców – po kliknięciu w naklejkę możemy na taką relację odpowiedzieć swoją, która trafi do puli wszystkich osób, które wzięły udział w zabawie.

Na ten moment ludzie się zwyczajnie funkcją bawią, poprzez naklejki typu „Pokaż swojego psa/kota/chomika”, „pokaż swój samochód” itp., jest to jednak opcja, która ma także spory potencjał w generowaniu społecznego dowodu słuszności, poprzez zbieranie zdjęć i filmików zadowolonych użytkowników naszego produktu.

YouTube pozbył się liczby negatywnych reakcji

Temat przejawiał się już wielokrotnie w ramach pomysłu, jednak klamka już ostatecznie zapadła – pod filmami, jako widzowie (bo dla twórców statystyki będą dalej dostępne) nie będziemy mogli już zobaczyć liczby łapek w dół.

Ogłoszenie to spotkało się z dosyć ostrą falą krytyki, a użytkownicy już złośliwie starają się obchodzić system – na przykład poprzez publikację komentarza, który inni mają polubić jako łapkę w dół. Co ciekawe, nie wszystkim twórcom się to również podoba i niektórzy, w ramach transparentności, podają liczbę łapek w dół ze swoich statystyk w podpiętym komentarzu.

Zarabianie na Instagramowych Live’ach – odznaki

Instagram idzie w treści wideo – Reelsy, wydłużone relacje. Nie mogło się więc obyć bez zmian w transmisjach na żywo.

Dla twórców w Stanach Zjednoczonych pojawiła się funkcja monetyzacji, która prawdopodobnie ma jeszcze bardziej zachęcić do tworzenia tego typu treści (w końcu rynek streamerów kwitnie w najlepsze na Twitchu, a Facebook Meta lubi przynosić do siebie sprawdzone rozwiązania).

Od teraz bardziej wierni fani będą mogli składać donate’y dla swoich ulubionych twórców podczas ich transmisji na żywo. Nie będzie to jednak jednostronna transakcja – w zamian za napiwek, będą otrzymywali odznaki. Obecnie możliwe wartości wpłat to 0,99$, 1,99$ i 4.99$.

Instagram creators – pogadanka o bezpieczeństwie

Na profilu Creators na Instagramie pojawił się krótki film przypominający o możliwościach zwiększenia bezpieczeństwa swojego konta przy pomocy uwierzytelniania wieloskładnikowego. Po raz kolejny wspominają także o tym, że Instagram nigdy nie będzie pisał do nas w wiadomościach prywatnych, a wszystkie podejrzane maile można dodatkowo zweryfikować poprzez sprawdzenie, czy są na liście „Wysłane przez Instagram” w zakładce „Bezpieczeństwo” naszego konta. Stay safe!

Reels ciąg dalszy – nowe funkcje głosowe

Niedawno pojawiła się opcja lektora, który czyta dodany do Rolki tekst oraz efekty modulacji głosu nagranego przez mikrofon.

Wróćmy jednak do Facebooka, bo ten odkupuje winy…

Wyłączając całkowicie funkcję rozpoznawania twarzy na zdjęciach, nawet u osób, które miały tę opcję ręcznie włączoną. Usunięta została cała baza danych łącznie z wzorami pozwalającymi rozpoznać danego użytkownika na zdjęciach, w relacjach oraz filmikach.

Funkcja ta także zostanie wyłączona w aspekcie Automatycznego Tekstu Alternatywnego, który kreowany jest jako opis zdjęcia dla osób niewidomych lub niedowidzących.

Nowe funkcje wspierające sprzedaż na Facebooku

Pojawi się opcja wyświetlania sklepu powiązanego z Fanpage także na połączonych z nim grupach, w dedykowanej temu zakładce. Oprócz tego, będzie można także przedstawić produkty polecane, a użytkownicy będą mogli prosić o rekomendacje.

W fazie testów są także nowe rozwiązania, które mają ułatwić Twórcom realizację sprzedażowych transmisji na żywo.

To wszystko, co mam dla Was na dzisiaj.

Jak widać, w zmianach przoduje Instagram, z którym naprawdę warto być na bieżąco, żeby nadążać za wszystkimi większymi i mniejszymi zmianami. Mam nadzieję, że mój debiut Wam się spodobał.

Widzimy się w przyszłym miesiącu!

Musimy to przyznać: najnowszy Tygodnik SMN został zdecydowanie zdominowany przez Facebooka i Instagrama. Mark Zuckerberg zasypał nas mnóstwem nowinek i ogłoszeń, których nie sposób przemilczeć. Ale bez obaw, jako wisienkę na torcie przygotowaliśmy również gorące newsy o Twitterze. Zapraszamy do lektury, będzie naprawdę ciekawie!

Facebook, metaverse i podbój Europy

Metaverse to słowo odmieniane w ostatnim tygodniu przez wszystkie przypadki. Wszystko dzięki Zuckerbergowi, który zapowiedział, że Facebook w ciągu najbliższych 5 lat planuje zatrudnienie 10 000 pracowników na terenie Europy (w tym także w Polsce), którzy zajmą się budową tego potężnego projektu. A o co tak właściwie w nim chodzi? Już wyjaśniamy!

Metawersum ma być czymś w rodzaju kolejnego, nowego wcielenia internetu. Wirtualnym światem, w który wejdziemy jako awatary i który zniesie barierę, jaką jest lokalizacja, umożliwiając wirtualny teleport w dowolne miejsce na ziemi. W wizjach roztaczanych przez Facebooka, metaverse pozwoli np. na spotykanie się i pracę zespołową w wirtualnych biurach, udział w eventach, zajęciach sportowych albo na wizytę u znajomego, który mieszka na drugim końcu świata.

Jak mówi Zuckerberg, w metaversie chodzi o obecność, poczucie wspólnoty, a pomóc ma w tym właśnie przeniesienie wirtualnego świata z 2D do 3D.

Brzmi jak sci-fi? Nic dziwnego, bo to właśnie tam pierwszy raz pojawiała się koncepcja metawerusum, która dziś jednak staje się coraz bardziej realna.

Facebook zmienia nazwę?

Skoro już o metawersie mowa, nie moglibyśmy pominąć informacji, która właśnie rozgrzała internet do czerwoności! Wszystko wskazuje na to, że 28 października Mark Zuckerberg ogłosi nową nazwę Facebooka. Nie chodzi jednak o nazwę serwisu społecznościowego, a całego przedsiębiorstwa.

Do tej pory pod parasolem Facebooka kryły się także: Instagram, WhatsApp, Oculus, Giphy i Mapillary. Internetowy gigant ewidentnie próbuje jednak zerwać z łatką speca od mediów społecznościowych, a zamiast tego podkreślić, że plany firmy sięgają o wiele dalej, a pod je jskrzydłami rozwijane będą projekty, usługi i narzędzia zdecydowanie wykraczające poza “społecznościówki”.

Źródło

Kampanie Advantage+ i wycofany materiał dynamiczny w FB Ads

Jeśli działacie sprzedażowo w Facebook Ads, prawdopodobnie mieliście okazję zobaczyć najnowszą propozycję Facebooka: kampanie Advantage+ (lub Przewaga+).

Kampania ma się opierać na odgórnie narzuconej konfiguracji ustawień, która ma nam oszczędzić czas i teoretycznie przynieść “więcej konwersji w najlepszej cenie”.

Te ustawienia to:

Ostatni punkt jest o tyle ciekawy, że w Menadżerze Reklam pojawiła sie informacja o wycofaniu materiału dynamicznego w dość ekspresowym tempie – ma to nastąpić już 23 października! 

Podejrzewamy więc, że reklamy z materiałem dynamicznym będą od teraz zarezerwowane wyłącznie dla osób tworzących kampanie z wykorzystaniem opcji Advantage+.

Jeśli chcemy dokonać zmian w wyżej wymienionych automatycznych ustawieniach, zostaniemy po prostu przekierowani do tradycyjnego, ręcznego ustawiania kampanii z uwzględnieniem wszystkich 3 etapów: Kampania → Zestaw reklam → Reklama.

W Advantage+ ten dobrze nam znany trójpodział został scalony i zminimalizowany do jednej strony, która łączy w sobie elementy każdego etapu tworzenia kampanii.

Nowe formaty reklamowe na Twitterze

Twitter rozwija swój system reklamowy i właśnie wypuścił nowy format: “multi-destination carousel ads”. Do tej pory karuzele mogły kierować tylko do jednego miejsca docelowego, natomiast teraz każdy kafelek karuzeli może zawierać inne hiperłącze.

Ale to nie wszystko! W fazie testów jest kolejny format – reklamy w wątkach (konwersacjach). Reklama będzie pojawiać się po pierwszej, trzeciej lub ósmej odpowiedzi w wątku. Poniżej możecie obejrzeć video, które przedstawia ten format:

Instagram uprzedzi o awariach

Po ostatniej potężnej awarii ekosystemu Facebooka, Instagram testuje nową funkcję, która uspokoi użytkowników, informując o aktualnych problemach technicznych występujących w obrębie aplikacji. 

Źródło

Jak uniknąć blokady konta?

Instagram ma w planach wprowadzenie nowej zakładki, która ułatwi użytkownikom kontrolowanie ich profilu oraz statusu zgłoszeń. “Account status” ma być miejscem, w którym użytkownik sprawdzi decyzje Instagrama odnośnie zgłoszonych szkodliwych kont lub treści, a także sprawdzi szczegółowo komunikaty na temat naruszeń, których sam się dopuścił. 

Źródło

To wszystko na dziś, do zobaczenia wkrótce!

Wracamy z samymi gorącymi newsami! W tym tygodniu zachęcimy Was do dyskusji, czy prawo powinno bardziej ingerować w nasze reklamy. Jak uważacie: tak czy nie? Zapraszamy do lektury.

Zakaz retuszu w reklamach… w Norwegii

Parlament w Norwegii przegłosował ustawę, która zakazuje retuszu zdjęć przez influencerów i reklamodawców bez poinformowania o tym odbiorców. Według nowego prawa wszelkie zmiany mają zostać oznaczone – czy użyto filtrów, czy i jakie części twarzy, ciała zmieniano w Photoshopie.

Czy to dobry krok? Jak pokazują badania, retusz w reklamach negatywnie wpływa na naszą samoocenę i prowadzi do wielu groźnych zaburzeń psychicznych. Jednak jeśli już tak się stanie i takie przepisy wejdą w życie, to czy rzeczywiście będą odpowiednio respektowane. Być może reklamodawcy i tak znajdą sposoby na to, by je obejść.

Wprowadzenie podobnego prawa w Polsce mogłoby wzmocnić oddolne inicjatywy takie jak np. ruch body positive. W końcu wielu celebrytów i influencerów często pokazuje się na zdjęciach bez makijażu i retuszu. Dodatkowo sporo wiodących marek postawiło na naturalność. Mimo to największe konta na Instagramie to wciąż te, które pokazują idealne zdjęcia, w idealnych miejscach i sytuacjach. Być może nowe prawo wymusiłoby również zmianę w tym obszarze.

Źródło

TikTok pozwoli twórcom zarabiać na prywatnych filmach

Ta opcja wydaje się bardzo ciekawa. Każdy z nas pewnie nie raz miał dylemat, jaki prezent zafundować bliskiej osobie z okazji np. urodzin i jednym z pomysłów mógł być film z pozdrowieniami od ulubionego influncera i celebryty.

TikTok pomoże spełnić nasze albo solenizanta marzenie poprzez udostępnienie jednej opcji. Oczywiście filmy prywatne możemy zamawiać także dla siebie, a to tylko od twórcy zależy, czy zechce je nagrać i za jaką kwotę (ma trzy dni na akceptację pomysłu i później tydzień na jego realizację). Pozostaje czekać, aż opcja trafi również na polski rynek.

Źródło

Nowa platforma dla podcasterów – Bulletin

Według zapewnień Facebooka Bulletin ma być miejscem, gdzie twórcy – podcasterzy i pisarze – będą mogli publikować swoje treści i stworzyć bazę subskrybentów. Co ciekawe, każdy profil ma wyglądać jak osobna strona internetowa, twórca będzie miał pełne prawa do swoich treści, a cała kwota z subskrypcji ma trafić bezpośrednio na jego konto. Na razie platforma jest testowana przez garstkę ochotników.

Źródło

Facebook ma udostępnić możliwość komentowania Stories

Czy szykuje się rewolucja w użytkowaniu stories? Dotychczas mogliśmy reagować na nie emotkami oraz wysyłać wiadomości prywatne… a już niebawem może się okazać, że będziemy też mogli wysyłać komentarze publiczne, które pojawią się w relacji. Czy reklamodawcy zyskają kolejne narzędzie do angażowania swoich odbiorców? Przekonamy się już niebawem! 

Źródło

TikTok zwiększa długość filmów

Krótki, ale ważny news – TikTok zwiększa dozwoloną długość filmów z 1 na aż 3 minuty! Dzięki temu będziemy mogli po prostu pokazać więcej i dłużej. Uważam, że to dobry krok, bo są tematy, które po prostu nigdy nie zmieszczą się w minutowym filmie. Z drugiej strony i tak według badań rzadko kiedy oglądamy pełne materiały, a wizja dłuższego nagrania może sprawić, że materiał będzie mniej treściwy.

Clubhouse podjął współpracę z TED

O aplikacji Clubhouse pisaliśmy nie raz – choć jej pomysł jest bardzo ciekawy, to nadal nie odniosła dużego sukcesu. Mimo to jej twórcy walczą dalej i próbują przyciągnąć nowych użytkowników.

Od 12 lipca będziemy mogli posłuchać tam specjalnie dobranych materiałów opracowanych z platformą TED. Czy ten krok pomoże platformie się wybić? Pewnie wiele zależy od jakości materiałów, a także od tego, czy powstaną także dedykowane słuchaczom z innych krajów i nagrane w ich ojczystych językach. 

Źródło

Nowy format reklamowy na LinkedInie

Jeśli korzystacie z reklam na LinkedInie, to z pewnością ucieszy Was nowa opcja. Event Ads pomoże nam w reklamowaniu wydarzeń. Na Facebooku ta opcja jest bardzo często wykorzystywana, a jak będzie na LinkedInie? Na pewno nie będzie tak popularna choćby z tego powodu, że będzie dostępna tylko dla oficjalnego partnera LinkedIna (https://www.linkedin.com/company/httpool

Facebook testuje reklamy w wirtualnej rzeczywistości

Użytkownicy gogli Oculusa mogą niebawem w użytkowanych aplikacjach i grach zobaczyć reklamy. Warto wiedzieć, że Facebook przejął Oculusa w 2014 roku i od tego czasu wymógł na ich użytkownikach logowanie do swojej platformy, co spotkało się z niemałą krytyką. Póki co jednak reklamy są w fazie testów i nie wiemy, jak będą dokładnie wyglądać

Źródło

Dzisiejszy Tygodnik poświęcony będzie głównie nowym funkcjom i narzędziom, które mają pomóc w walce z hejtem i sprawić, abyśmy w mediach społecznościowych mogli się czuć nie tylko bezpiecznie, ale także miło i komfortowo.

Instagram pozwoli dodać zaimki płciowe do profilu

Dotychczas część użytkowników takie zaimki dodawała po prostu w opisie profilu. Teraz nie będzie takiej konieczności. Opcja ma zostać wprowadzana po najnowszej aktualizacji. O tym, jak to ustawić pokazuje w najnowszym filmie:

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Instagram’s @Creators (@creators)

Jak widać, zaimki mogą być widoczne tylko dla followersów. Zmiana ta usprawni komunikację, ale na pewno też jest elementem wsparcia dla społeczności LGBT. 

TikTok edukuje, jak tworzyć angażujące filmy 

Choć TikTok robi się coraz bardziej popularny, to jednak firmy nadal rzadko wybierają go do promocji swoich produktów czy usług. Zapewne część z nich po prostu nie wie, jak stworzyć odpowiednie wideo do TikToka. Dlatego wszelkie wskazówki i tutoriale są na wagę złota. Ostatnio TikTok przygotował specjalny poradnik. Co możemy się z niego dowiedzieć?

Choć porady nie są zbyt odkrywcze, to w poradniku znajdują się też ciekawe tutoriale, w których krok po kroku tłumaczone są odpowiednie efekty. Myślę, że choćby z tego powodu początkujące osoby powinny do niego zajrzeć.

TikTok walczy z nienawistnymi komentarzami

TikTok uruchomił nowe narzędzie dla twórców, która ma ograniczyć niechciane komentarze. Będziemy mogli usuwać wiele komentarzy jednocześnie oraz zgłaszać je za potencjalne naruszenie zasad TikToka. Konta, z których pochodzą negatywne komentarze mają zostać masowo blokowane.

„Użytkownicy wkładają ogrom wysiłku w tworzenie treści na TikToku. Zdajemy sobie sprawę, jak zniechęcające może być otrzymywanie niemiłych komentarzy od innych użytkowników. Mamy nadzieję, że wprowadzone narzędzie pomoże twórcom poczuć się bardziej komfortowo i bezpiecznie” – skomentował Joshua Goodman, Director of Product, Trust and Safety w TikTok.

Jeśli chcemy skorzystać z nowej funkcji i zarządzać reakcjami, musimy długo przytrzymać komentarz lub dotknąć ikony ołówka w lewym górnym rogu. W oknie z opcjami można wybrać do 100 komentarzy lub kont, które mamy prawo zgłosić lub usunąć.

Wprowadzenie tej opcji ma pomóc w stworzeniu przyjaznej i wspierającej społeczności. Od niedawna twórcy mogą filtrować komentarze pod filmami tak, aby na górze wyświetlały się tylko wybrane. 

TikTok rozwija też narzędzie do walki z przemocą. Z początkiem miesiąca w Centrum Bezpieczeństwa uruchomiono nowy przewodnik dotyczący przeciwdziałania zastraszaniu, skierowany do użytkowników TikToka.

Źródło

Facebook pozwoli osadzać filmy i ustawiać ich czas początkowy 

Facebook umożliwi nam osadzanie filmów wraz ze wskazaniem momentu, od którego chcemy, aby zaczęło się odtwarzanie. O tym, jak ta zmiana miałaby wyglądać poinformował Valon Kerolli na Twitterze:

W czym ta wydawać by się mogło mała, nieistotna zmiana może nam pomóc? Otóż często chcemy podzielić się jakąś jedną sceną  z dłuższego filmu i teraz zamiast pisać w treści posta, gdzie się znajduje możemy po prostu w ustawieniach zaznaczyć odpowiedni czas.

Funkcja ta z powodzeniem działa na YouTubie i jest często wykorzystywana przez marki, które np. mogą pochwalić się, w którym miejscu w filmie użyty był ich produkt przez influencera. 

Instagram testuje zakładkę Audio

Instagram znowu klonuje TikToka – zamierza wprowadzić zakładkę Audio. Ta ma się pojawić w karcie Eksporuj. Będziemy mogli wpisać nazwę utworu i wyszukać go w zasobach. Następnie uzyskamy możliwość zapisania go albo użycia w swoim poście. Co ważne, będziemy mogli również podejrzeć inne klipy wykorzystujące ten sam dźwięk.

Moim zdaniem brzmi całkiem ciekawie, natomiast na pewno w Polsce chwilę na tę opcję zaczekamy.
Źródło

Nowe formaty reklamowe na Twitterze

Twitter testuje nowe formaty reklamowe w ramach Fleets (odpowiednik stories na Instagramie).

Jak widać, reklamy przypominają kreacje z Instagrama czy TikToka i będą wyświetlane pomiędzy relacjami osób, które obserwujemy na Twitterze. Co ciekawe, to pierwsza próba pełnoekranowej reklamy na Twitterze.

Źródło

W tym tygodniu przygotowałam dla Was garść newsów dotyczących: Facebooka, Instagrama, Twittera, TikToka i Pinteresta. Pierwszy serwis jest w tym zestawieniu najważniejszy – chociaż ciężko, aby do kogoś nie dotarła zmiana, jaką zaserwował nam Apple i nie słyszał o idących za nią konsekwencjach…

Apple wprowadził aktualizację systemu IOS z możliwością wyłączenia śledzenia danych

Przypomnijmy, że od niedawna użytkownicy tego popularnego systemu mogą wyłączyć opcję śledzenia danych. To oznacza, że często nie będziemy wiedzieć, czy na zakupy, których dokonali użytkownicy, miał wpływ Facebook.

Oczywiście medium broni się jak może i podaje dane statystyczne… czyli na podstawie historycznych danych przepowiada, jak powinny wyglądać obecne wyniki.

Dodatkowo przygotowano pewne powiadomienie, w którym zespół Facebooka przypomina, że dzięki włączonej opcji śledzenia można go używać za darmo, reklamy są lepiej dopasowane do użytkownika oraz jest to wsparcie dla biznesów opierających swoją sprzedaż o media społecznościowe.

Czy wzmianka o korzystaniu z FB za darmo sugeruje, że kiedyś będzie inaczej (jeśli nie spełnimy pewnych warunków)? Moim zdaniem nie, a Facebook po prostu robi wszystko, aby nie tracić zysków z reklam, ale też lepiej je personalizować pod kątem każdego użytkownika. 

Instagram daje możliwość blokady wiadomości z zakazanymi słowami

Jeśli kiedykolwiek borykaliście się z wiadomościami z obraźliwymi słowami na Instagramie, to z pewnością spodoba Wam się nowa opcja. Ale nie tylko obraźliwymi – aplikacja pozwoli nam również na dodanie listy niechcianych słów. 

Dodatkowo będziemy mogli zablokować wiadomości od osoby, która natrętnie wysyła nam obraźliwe słowa z różnych kont. Instagram będzie rozpoznawał ją po adresie IP.

Wszystkie prośby do czatu, które zawierają niechciane frazy, zostaną automatycznie przefiltrowane do oddzielnego folderu ukrytych żądań. Jeśli zdecydujemy się otworzyć folder, tekst wiadomości zostanie zakryty, aby nie spotkać się z obraźliwym językiem. Chyba że będziemy chcieli go przeczytać. Można wtedy zaakceptować prośbę o wiadomość, usunąć lub ją zgłosić.

Opcja ma być dostępna w poszczególnych krajach w przeciągu kilku miesięcy.

Moim zdaniem to bardzo dobra decyzja Instagrama – z pewnością powinniśmy posiadać kontrolę nad tym, jakie wiadomości i od kogo do nas spływają. 

Źródło

Clubhouse testuje wersje na Androida

Możliwość pobrania tylko na system IOS oraz system zaproszeń nadawał tej aplikacji rangi ekskluzywności, ale jak widać, na dłuższą metę strategia ta nie zdała egzaminu.

Clubhouse ogłosił pracę nad nową wersją na Androida. Póki co testuje ją garstka użytkowników, którzy mają przekazać wszelkie uwagi dotyczące jej działania. Uruchomienie dla szerszej grupy odbiorców ma nastąpić za kilka miesięcy.

Źródło

Spaces na Twitterze są już dostępne dla wszystkich!

Pozostajemy w temacie głosowych spotkań. Twiteer ogłosił, że jego funkcja Spaces jest już gotowa dla wszystkich – również dla użytkowników Androida. 

Przypomnijmy, że Przestrzenie mogą tworzyć użytkownicy, którzy cieszą się liczbą przynajmniej 600 obserwujących. Na spotkaniu może przemawiać 11 mówców, a liczba słuchaczy jest nieograniczona. Twitter zapowiedział też, że pracuje nad możliwością monetyzacji funkcji dzięki sprzedaży biletów na spotkania.

Źródło

Generowanie leadów na TikToku

Zbieranie kontaktów to jeden z ulubionych celów reklamowych na Facebooku czy LinkedInie. Od niedawna jest także możliwe na TikToku!

Jak będzie wyglądał proces?

Bardzo podobnie jak na FB. Formularz z podstawowymi danymi takimi jak np. imię, nazwisko czy mail powinien wypełnić się automatycznie, a część wymaganych przez reklamodawcę danych będziemy musieli uzupełnić sami. Podczas kolejnych kroków zostaniemy poinformowani o ochronie danych osobowych. Reklamodawcy będą mogli pobrać leady ręcznie albo automatycznie, przy integracji z własnym CRM-em.

„W TikTok chcemy wspierać firmy w nawiązywaniu długofalowych relacji z klientami, zachowując przy tym najwyższe standardy bezpieczeństwa w stosunku do naszych użytkowników. Nieustannie rozwijamy naszą platformę oraz udostępniamy nowe funkcjonalności, które pozwalają markom docierać do nowych grup odbiorców, jednocześnie chroniąc naszą społeczność i budować przestrzeń, w której każdy może czuć się komfortowo. Jestem przekonana, że generowanie leadów, pozwoli reklamodawcom prowadzić jeszcze bardziej efektywne kampanie na TikToku i tym samym zwiększyć sprzedaż”

– mówi Sylwia Chada, general manager TikTok w Polsce i Europie Centralnej.

Źródło

Współpraca Facebooka ze Spotify

Korzystacie z tych dwóch popularnych aplikacji? Już niebawem będziecie mogli słuchać i udostępniać ulubioną muzykę lub podcasty bezpośrednio na FB – zobaczcie sami:


Oprócz udostępniania Spotify na kanale aktualności na Facebooku fani będą mieli również możliwość odtwarzania utworów za pomocą miniodtwarzacza za pośrednictwem postów zweryfikowanych artystów, a nawet z filmów przesłanych przez użytkowników na Facebooku, które zawierają licencjonowaną muzykę.

Wdrożenie planowane jest na 27 rynkach i na razie nie wiadomo, kiedy opcja ta trafi do Polski. 

Pinterest chce lepiej chronić własność intelektualną

Problem nielegalnego pobierania materiałów z Pinteresta jest duży, dlatego firma przygotowała odpowiednie narzędzie do zgłaszania wszelkich naruszeń na tym polu. Jest to odpowiedź na potrzeby użytkowników, którzy zgłaszali Pinteresowi, że chcą mieć większą kontrolę nad tym, gdzie pojawiają się ich materiały.

Jeśli zgłoszenie zostanie zatwierdzone, będzie można przesłać oryginalne treści i wybrać jedną z następujących opcji egzekwowania:

Tylko moje: usuń istniejące i przyszłe wersje obrazów z Pinteresta, z wyjątkiem pinów oryginalnie zapisanych przeze mnie.

Tylko witryna: usuń istniejące i przyszłe wersje obrazów z Pinteresta, z wyjątkiem pinów, które prowadzą do moich witryn internetowych, do których zgłaszam moje roszczenia

Blokuj wszystkie: usuń wszystkie istniejące i przyszłe wersje tych obrazów z Pinteresta.

Początek tego roku zaczął się intensywnie. Zaostrza się konflikt między wielkimi korporacjami a państwami, mowa tutaj na przykład o działaniach Facebooka i Google’a w kontekście polityki australijskiej. Na rynku pojawił się również nowy start-up, który już teraz podbija świat social mediów. Właśnie o tym przeczytacie w naszym najnowszym tygodniku! A na deser dorzucamy kilka newsów z Instagrama i TikToka. To co? Gotowi? Zapraszamy do lektury.

Clubhouse wchodzi na salony

Jeśli interesujecie się branżą marketingową, z pewnością słyszeliście już najgorętsze słowo ostatnich tygodni: Clubhouse. Aplikacja wydaje się dość nietypowa w swojej prostocie – opiera się bowiem wyłącznie na czacie głosowym, co może zaskakiwać w dobie wszechobecnych treści audiowizualnych.

Okazało się jednak, że doskonale odpowiedziała na potrzeby wszystkich spragnionych kontaktu i spotkań w dobie lockdownu.

Clubhouse gwałtownie zyskał na popularności, gdy w pokojach konferencyjnych dyskusje zaczęły prowadzić osobistości takie, jak Elon Musk, Kanye West czy Oprah Winfrey.

Możliwość bezpośredniej rozmowy z gwiazdami czy biznesmenami przyciągnęła mnóstwo osób. W tym miesiącu liczba użytkowników aplikacji przekroczyła już 2 mln, a Clubhouse jest wyceniany na 1 mld dolarów.

Popularność podsyca również reguła niedostępności – na ten moment aplikacja jest dostępna wyłącznie dla systemu iOS, a samo założenie profilu to jeszcze nie wszystko. Aby otrzymać bezpośredni dostęp do aplikacji, należy otrzymać zaproszenie od innego użytkownika.

Jak to wygląda?

Gdy założysz konto na Clubhousie, otrzymujesz na start dwa zaproszenia do rozdysponowania. Możesz je przesłać SMS-em osobom, które znajdują się na liście kontaktów w twoim telefonie.

Przydział kolejnych zaproszeń do rozdania skorelowany jest z aktywnością w aplikacji: jeśli uczestniczysz w rozmowach, zakładasz pokoje, followujesz nowe osoby, z czasem dostaniesz nowe zaproszenia.

Jeśli nie wiesz, od kogo mógłbyś zdobyć zaproszenie, polecam facebookową grupę Clubhouse Polska 👉 www.facebook.com/groups/254658046022909.

Instagram „zablokuje” treści z TikToka

Rzadko się zdarza, by platformy social media oficjalnie informowały o zmianach w algorytmie. Tym razem jednak Instagram postanowił dać znać użytkownikom o zmianach w kwestii Instagram Reels.

Algorytm będzie weryfikował publikowane materiały – filmy pochodzące z TikToka nie będą premiowane i nie trafią jako proponowane treści do użytkowników.

Instagram zaleca także umieszczanie filmów w orientacji pionowej z muzyką z biblioteki IG lub ścieżką dźwiękową z Reels.

Więcej informacji: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/algorytm-instagram-nie-chce-u-siebie-tresci-z-tiktoka-blokada-dlaczego

Agresywny ruch Facebooka wobec działań australijskiego rządu

W czwartek, 18 lutego, Australijczycy, którzy przeglądali rano Facebooka, zorientowali się, że nie mają na tej platformie żadnego dostępu do informacji prasowych. Co więcej internauci z całego świata nie mogą już zamieszczać linków, które kierują do zewnętrznych australijskich serwisów. Facebook zablokował dostęp do informacji publikowanych przez wydawnictwa prasowe oraz instytucje rządowe. To forma protestu przeciwko zapowiadanej przez australijski rząd ustawie, która ma wprowadzić regulacje na rynku cyfrowym.

Regulacje miałyby zmusić największe platformy społecznościowe do zawarcia umów z wydawnictwami. W efekcie Facebook musiałby zapłacić –władze Australii chcą położyć kres darmowemu wykorzystywaniu treści np. dziennikarskich,

Nie jest to pierwsza taka sytuacja. Na przestrzeni ostatnich miesięcy koalicja dwóch gigantów technologicznych –  Facebooka i Google – aktywnie lobbowała za zablokowaniem tej ustawy. Gdy ich starania nie przyniosły zakładanych efektów, Google zagroził wycofaniem się z Australii. Mimo tego premier australijskiego rządu, Scott Morrison, nie ustąpił, co więcej zapowiedział współpracę z innymi państwami. Cel? Wprowadzenie podobnej legislacji również w UE. Google postanowił ustąpić i zaczął zawierać umowy z australijskimi wydawnictwami. Czy Facebook odpuści? Okaże się w najbliższym czasie…

YouTube Shorts vs TikTok

W kwietniu 2020 YouTube wprowadził format Shorts, jako odpowiedź na blokadę TikToka w Indiach. Również w tym roku serwis ewidentnie nie daje za wygraną i chce rozwijać ten segment, wprowadził bowiem specjalne raporty. Co 2 tygodnie będzie informował w nich o aktualizacjach, najświeższych trendach i wskazówkach dla twórców.

Źródło: https://socialpress.pl/2021/02/youtube-chce-zastapic-tiktoka-i-wprowadza-nowy-raport-dotyczacy-krotkich-wideo 

Czy Facebook ograniczy treści polityczne?

Facebook coraz częściej uznawany jest za medium, które przyczynia się do zwiększenia podziałów w społeczeństwie i stanowi doskonałą platformę do szerzenia fake newsów. Spotyka się to z coraz większym sprzeciwem (szczególnie w Stanach Zjednoczonych), dlatego Facebook postanowił wyjść naprzeciw oczekiwaniom użytkowników.

Źródło: https://about.fb.com/news/2021/02/reducing-political-content-in-news-feed/ 

Serwis zapowiedział test polegający na ograniczeniu wyświetlania treści politycznych w aktualnościach – na początek w Stanach, Kanadzie, Brazylii i Indonezji. Ruch PR-owy Facebooka czy wstęp do realnych zmian? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.

Konflikt gigantów technologicznych. Starcie, które może mieć wpływ na rynek reklamy internetowej. Jakie są jego przyczyny, w jakim stopniu wpłynie na możliwości reklamowe na Facebooku i Instagramie, jak się w tym wszystkim odnaleźć? Odpowiedzi znajdziecie poniżej.

O co chodzi w tym sporze?

Apple postanowił namieszać. Nie zgadza się z modelem biznesowym Facebooka czy Instagramu, ale tym samym także z modelem np. Google’a. To model, który dobrze znamy i który uznawaliśmy za oczywisty: nie płacimy za dostęp do serwisu, ale dzielimy się swoją aktywnością i danymi. Te dane służą do wyświetlania spersonalizowanych reklam, na których zarabia platforma.

Tim Cook nagrał na ten temat wystąpienie, które możecie obejrzeć tutaj.

Padają tam dość ciężkie oskarżenia.  

Tim Cook twierdzi, że jeżeli będziemy akceptować to, że wszystko może być zagregowane, to wtedy tracimy dużo więcej niż dane. Tracimy „wolność do bycia ludźmi„. Powtarza też tezy netflixowego „Social Dillema”, mówiąc że dla dzisiejszych serwisów użytkownik: „nie jest klientem, a produktem” i że nie powinniśmy pozwolić „by dylemat społeczny przerodził się w społeczną katastrofę”. Mówiąc krótko: Apple uważa, że użytkownik powinien po raz kolejny wyrazić zgodę na to, by jego aktywności były rejestrowane.

Po raz kolejny, dlatego że użytkownicy zakładając konto na Facebooku już raz tej zgody udzielili. Odpowiednie sformułowanie znajduje się w regulaminie Facebooka – w drugim akapicie.

Założenie konta na Facebooku czy Instagramie jest więc wyrażeniem zgody. Już dziś można ją jednak wycofać, bezpośrednio na FB) , widać na screenie poniżej:

Rozwiązanie ogłoszone na konferencji F8 pod nazwą „Clear History” , umożliwia wyczyszczenie historii aktywności na stronach internetowych. Reklamy na podstawie tych aktywności nie będą wtedy wyświetlane.

Dla Apple’a to najwyraźniej jednak mało. Wymusza w związku z tym wyświetlanie użytkownikom Iphone’ów, którzy zaktualizują system do najnowszej wersji (iOS14), takiego oto zapytania:

Pytanie brzmi: czy pozwalasz Facebookowi śledzić Twoją aktywność na innych stronach i aplikacjach? Powyżej dwie odpowiedzi do wyboru.

Jaki będzie efekt? Pewna grupa użytkowników będzie korzystała z Facebooka czy Instagrama „na gapę”. Jeżeli użytkownik zaznaczy, że nie chce aby Facebook zbierał dane o aktywnościach, to będzie korzystać z Facebooka, ale nie będzie za to w żaden sposób płacić. Ani pieniędzmi, ani swoimi danymi.

Nasuwa się porównanie z Adblockiem – czyli rozwiązaniem, które powoduje, że użytkownicy mogą korzystać z treści, ale nie oglądać reklam. Dla użytkownika to sytuacja wymarzona, ale twórcy portali internetowych utrzymujących się z reklam mają problem.

Można oczywiście powiedzieć: „przecież brak zgody na zapytanie w iOS14 nie oznacza, że nie będę widzieć reklam na Facebooku. Reklam będzie tyle samo, ale nie będą po prostu wyświetlane na podstawie mojej aktywności”. I to prawda, ale jednak niewiele to zmienia. Przyczyną sukcesu Facebooka, Youtube’a, czy Linkedina są personalizowane, a nie przypadkowe reklamy. Ich system reklamowe muszą umożliwiać precyzyjne dotarcie do odpowiednich odbiorców, inaczej staną się bezwartościowe dla reklamodawców.

Na dłuższą metę model, w którym serwisy społecznościowe są bezpłatne, a jednocześnie użytkownicy nie dzielą się swoimi danymi, jest nie do utrzymania.

Czego to dotyczy… a czego nie?

Mimo wszystko zmiana ma – przynajmniej na razie – dość ograniczone konsekwencje. Nie jest „największą rewolucją we współczesnej reklamie internetowej”, bo i takie tezy się pojawiają.

Zwróćmy uwagę, że ostatecznie zapytanie na iOS14 dotyczy tego czy zgadzamy się na śledzenie aktywności w aplikacjach i na stronach internetowych. A to znaczy, że to w żaden sposób nie dotyczy tego, co użytkownicy robią na Facebooku i Instagramie, czyli większości ich aktywności.

Spójrzmy na przykład na niestandardowe grupy odbiorców. Znajdują się tam tylko dwie grupy, które tworzymy na podstawie aktywności w witrynie lub w aplikacji. Wszystkie pozostałe tworzymy na podstawie tego, co użytkownicy robili na Facebooku i Instagramie.

Co więcej należy się spodziewać, że Facebook i inne platformy, nabiorą dodatkowej motywacji do tego, żeby udostępniać rozwiązania, które pozwalają zatrzymać użytkownika na Facebooku albo na Instagramie. Tak długo jak użytkownik wykonuje przeróżne aktywności w ramach tych platform, to powiadomienia Apple’a nie mają żadnego znaczenia. Apple nie może zablokować zbierania danych o tym, co dzieje się wewnątrz Facebooka i Instagrama.

Facebook może chcieć więc jeszcze bardziej uniezależnić się od reszty Internetu oferując i rozwijając rozwiązania takie jak sklepy…

…płatne wydarzenia wewnątrz Facebooka, możliwość oferowania subskrypcji, czy rozwiązania związane z rezerwacją, wizyt, spotkań, konsultacji:

Niedawno pisał o tym zresztą Mark Zuckerberg: „budujemy narzędzia zakupowe, które pozwalają małym firmom mieć takie same możliwości reklamowe jakie w przeszłości miały tylko duże firmy.” I to wszystko jest wewnątrz naszej platformy, można dodać.

Jak poważny jest to problem?

Mimo wszystko problemu z iOS14 nie można bagatelizować. Wygląda na to, że jest on dość poważny, mimo że dotyczy tylko zewnętrznych stron i aplikacji. W przeciwnym razie Facebook nie publikowałby w prasie reklam tego typu:

Wystarczy spojrzeć też jak na możliwość wyrażania wspomnianej zgody reagują sami użytkownicy. Zdecydowana większość zdecydowanie reaguje negatywnie.

No dobrze. A ilu mamy tak naprawdę w Polsce użytkowników iPhoneów? Na Facebooku mamy w Polsce 15 do 20 milionów osób, a 12% używa tych urządzeń.

Z danych uzyskanych z naszych kampanii reklamowych wynika z kolei, że od 16 do 20 procent odbiorców wyświetlało reklamy na urządzeniach Apple’a.

Pewna część z tych osób (zapewne większość) nie wyrazi zgody na analizowanie ich aktywności. A to oznacza, że m.in. FB otrzyma mniej danych na ich temat.

Dla reklamodawców oznacza to mniej osób w grupach remarketingowych (tworzonych na podstawie aktywności na stronach www), mniej dokładne dane o wynikach kampanii (np. w sklepie internetowych zakupy będą, ale FB nie będzie mógł przypisać tych zakupów do konkretnych kampanii), gorszą optymalizację wyświetlania reklam (mniej danych o aktywnościach zaburzy działania algorytmów).

Co trzeba zrobić?

W tej części skupimy się na systemie reklamowym FB & IG. Przede wszystkim zauważmy, że Facebook ostatecznie te zmiany, wynikające z decyzji Apple’a, przenosi na cały system reklamowy, tzn. nie będzie dwóch systemów reklamowych” dla użytkowników iPhone’ów i Androida. Nowe rozwiązania mają za zadanie ograniczyć negatywne efekty decyzji Apple’a, wymuszają jednak na wszystkich reklamodawcach pilne działania. Chodzi o cztery, kluczowe zmiany:

1. Weryfikacja domeny

Temat nie jest nowy, ale w tym momencie stał się kluczowy. Na niektórych kontach widzimy, że kampanie reklamowe po prostu przestają działać jeżeli domena nie jest zweryfikowana. Domenę trzeba zweryfikować w Menedżerze firmy:

2. 8 zdarzeń… w tym 1 najważniejsze

Ponieważ Apple będzie przesyłał mniej danych do Facebooka, to trzeba wybrać osiem zdarzeń konwersji, które są dla nas ważne. Na stronach internetowych użytkownicy robią różne rzeczy. Mogą dokonywać zakupów, dodawać do koszyka, wchodzić do różnych zakładek i każda z tych akcji jest jednym zdarzeniem. Do tej pory, mogliśmy śledzić bardzo dużo tych zdarzeń, teraz zostaje to ograniczone do ośmiu.

Należy to zrobić w zakładce „Pomiar zagregowanych zdarzeń”:

Jeżeli tego nie zrobimy, to przy tworzeniu kampanii zacznie się pojawiać taki komunikat:

Po drugie należy ustawić priorytet od najważniejszego, do najmniej ważnego. Warto podkreślić, że to, że użytkownik zaznaczy, że nie chcę być śledzony nie oznacza, że Facebook nie otrzyma żadnych danych na temat aktywności tej osoby na stronach internetowych a tylko, że Facebook otrzyma informację o jednym zdarzeniu. I dlatego trzeba ustalić tę hierarchię.

Jeżeli użytkownik dokona zakupu na stronie internetowej, to wtedy Facebook będzie mógł przypisać zakup do kampanii. Jeżeli nie dokona zakupu, to będzie się kierował się wybraną przez nas kolejnością i na tej podstawie ustali o którym zdarzeniu powinien „wiedzieć”.

Oczywiście gdy użytkownicy wyrażą zgodę (lub gdy nie używają iOS14), to wtedy Facebook będzie otrzymywał tyle danych co do tej pory (o wszystkich zdarzeniach, nie tylko o jednym).

I jeszcze jedna ważna kwestia z tym związana. Zmiana kolejności lub dodanie nowego zdarzenia, może spowodować wstrzymanie zestawów reklam, które je wykorzystują. Aktualizacja może trwać do 72 godzin, a nawet po tym czasie zestawy reklam mogą nie aktywować się automatycznie – trzeba to będzie zrobić ręcznie.

3. Atrybucja

Trzeci punkt jest związany z atrybucją, czyli z mierzeniem i przypisywaniem wyników do kampanii.

Nie będzie możliwe ustawienie jej na poziomie konta reklamowego, jak do tej pory. Dotychczas na poziomie konta określaliśmy czy chcemy, żeby Facebook i Instagram przypisywał wyniki do kampanii np. przez siedem dni od kliknięcia, czy przez 28 dni od kliknięcia. Wybór 28 dni oznaczał, że jeżeli użytkownik kliknął w reklamę dzisiaj a dokonał zakupu za 27 dni, to wciąż ten wynik był przypisany do kampanii.

Teraz te ustawienia są przenoszone z poziomu konta reklamowego na poziom zestawu reklam – do modułu „Optymalizacja i wyświetlanie”.

Przy tworzeniu kampanii trzeba kliknąć „Wyświetl więcej opcji” i wtedy tutaj można zmienić ustawienia atrybucji – „najszersza” opcja to teraz 7 dni od kliknięcia i 1 dzień od wyświetlenia.

4. Targetowanie i mierzenie wyników

Jeżeli Facebook będzie miał mniej danych od Apple’a na temat tego kto wchodzi na stronę internetową i co tam robi, to można spodziewać się spadku liczebności grup związanych ze stroną internetową, czyli niestandardowych grup docelowych tworzonych na podstawie „Witryny” (podobnie z aplikacjami).

Jeśli faktycznie tak będzie warto stworzyć grupy docelowe nie z 30 dni, ale z 60 dni albo określić szersze kryteria grup remarketingowych (bardziej ogólne adresy, usunięcie kryteriów zawężających itd.).

Chwilowym błędem na który natrafiamy w raportach dotyczących skuteczności kampanii jest to brak podsumowania wartości oraz liczby zakupów – jeżeli w kampaniach mamy jakieś kwoty, to na dole brakuje kwoty łącznej.

Rozwiązaniem jest wybór opcji „Porównaj atrybucje”:

To oznacza, że wtedy wyniki się podzielą na te wynikające z wyświetleń i te wynikające z kliknięć – tu suma jest już dostępna:

A jak radzić sobie ze spodziewanym spadkiem liczby raportowanych konwersji z urządzeń Apple’a? Do tych konwersji (np. zakupów) będzie przecież dochodzić, problemem jest tylko brak przypisania ich do kampanii. Rozwiązaniem może być podział wyników na urządzenia i systemy operacyjne – podział wyników urządzenia z Androidem i z iOS-em.

Zobaczymy wtedy różnicę, czyli to ile było konwersji, jaka była wartość konwersji na urządzeniach z Androidem a jaka była na Iphone’ach. Następnie można założyć założyć, że ten ubytek (jeżeli będzie) na iPhone’ach będzie wynikał właśnie z tego, że część użytkowników poprosiła, aby ich nie śledzić.

Podsumowując, z jednej strony nie są to zmiany mało ważne. Z drugiej strony nie są, aż tak rewolucyjne w tym sensie, że zmiana dotyczy tylko jednego z systemów i tylko aktywności na zewnętrznych stronach www i w aplikacjach. Do zmian w systemie reklamowym zdążyliśmy się natomiast przyzwyczaić więc poradzimy sobie i tym razem. Powodzenia w kampaniach!